[Prolog]
Gdy Mickiewicz był stary i miał chore nery,
a włosów stan to 44 - to wybrał się do Czarnolasu
i siadł pod Jana lipą. Myślał, że tam coś może jeszcze wymyśli.
Myślał i myślał - aż się zapowietrzył. Zatem się mylił.
Prawie dwieście lat później, pod tą samą lipą,
kochała się heteroseksualna para.
Ona (hetera) obiecała mu swe usta,
ale on (chytr) wybrał resztę całą.
I gdy w ten sposób poczęty - Adam - odrodził się w XXI wieku..
..to wymyślał!
Wymyślał! Wymyślał!!! Nawymyślał sąsiadom!Imaginował po Urzędach! Wymyślne nosił skarpety,
wymyślnie jadał i na pomyślność popijał!
Raz na trzeźwo władzy zwymyślał!
Improwizował na Wikipedii - niczym Chopin na fortepin'ie!
Wymyślił zakończenie "Romeo and Juliet" Szekspira - nim pojawiło się w kinie.
I zmyślał przed jedną i drugą dziewczyną!
I tu na Adasia zaczaił się koniec marny,
gdyż dziewczęta miały jeden wspólny telefon stacjonarny.
[Morał]
A mógł przecież wybrać prostolinijne życie,
bułkę, wąsik, banana i narty!
[Epilog]
Nasz Adaś! Leci! Leci! Leci mu krew z nosa..
Punkt konstrukcyjny trwale przesunięty..
- Rok pański dwa tysiące fafnasty, Tatry, Nosal

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz